Vindreal: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam
Vindreal
Imię i nazwisko: Filip Ners
Dołączył(a): 2008-03-31
Urodzony/a: 1990-12-15
Miasto: Little village up the coast.
Zainteresowania: Wiele rzeczy: od pisarzenia, przez fantastykę, po gotowanie...
O mnie
"Długowłosy, chudszy niż szkielet, ze wzrokiem pełnym szaleństwa"- tak opisuje go 98% jego znajomych.
Pozostałe dwa procent twierdzą, że to "czysty chaos i szaleństwo uwięzione w 60 kg kości"
Jakby nie było, oto ja- Vindreal.
Bez mała 19 letni dziwak, o specyficznych poglądach na życie. Uwięziony w D&D-kowych tabelkach, uzależniony od wszelkigo rodzaju kości. Zainteresowania są zbyt wszechstronne by je omawiać, więc darujemy sobie opisy poszczególnych. Noo dooobra...
Interesuję się(poza RPG i fantastyką) to gotowanie, astronomia, biologia, fotografia, historia i jeszcze parę rzeczy, zupełnie niezwiązanych z powyższą listą.
Filip "Vindreal" Ners
Człowiek, mężczyzna Fachowiec; 2 SW 1; średni humanoid (człowiek); KW 2k6+2; pw 11; Inic +0; Szyb 6m; KP 11; Dotykowy 10, Nieprzygotowany 11; Atak wręcz +1 (1k3+0/x2 S, pięść); Char CN; SC Kościstość; MRO Wytrw +0, Ref +0, Wola +5; S 10, Zr 10, Bd 10, Int 17, Rzt 14, Cha 13.
Umiejętności i atuty: Blef+6, Dyplomacja+6, Jeździectwo(rower)+5, Wiedza(biologia)+5, Wiedza(D&D)+5, Wiedza(Historia)+10, Występy(snucie opowieści, opowiadanie dowcipów)+6, Zauważanie+7, Zawód(kucharz)+7; Skupienie na umiejętności (Wiedza[Historia]), Skupienie na umiejętności (Wiedza[geografia]) . Wzrost 181cm, Waga 68kg.
Kościstość: Każda istota, która atakuje Filipa bronią naturalną otrzymuje 1k3 stłuczeń, wynikających z kościstej budowy jego ciała. Ponadto otrzymuje premię z naturalnego pancerza +1 do KP.

Aktywność
Komentarzy: 38;
Postów na forum: 332;
Punkty w tym miesiącu:
0;
Punkty w sumie:
0;
Blog
Ile to już lat, Sigil?
27-02-2010 00:47
Komentarze: 7W działach:
Gry

Powracam po ponad dwumiesięcznej przerwie, ku waszej rozpaczy ;)
Ostatnio wygrzebałem z szuflady pudełko na płyty... Otworzyłem je i wyjąłem płytkę. Po krótkim namyśle wsadziłem ją do napędu DVD w moim wysłużonym kompie(wbrew poprzedniej notce laptopa nie ma) i...
Znów obudziłem się w Kostnicy z Sigil, nie pamiętając nic... Z latającą, gadatliwą czaszką, jako jedynym towarzyszem rzuciłem się w wir wydarzeń, które miały doprowadzić do prawdy o mnie...
Tak Planescape: Torment. Dla wielu wzór RPGa, dla innych nudziarstwo "bo za malo walek i czeba chytadź dórzo". Ja się przy tym tytule zawsze...
Czytaj dalej
Śnieg i Święta
18-12-2009 12:39
Komentarze: 2W działach:
Who cares?
Trzeba przyznać, że dawno nie było tak wspaniałego zgrania w czasie, między Gwiazdką, a zwałami śniegu za oknem. Zwłaszcza w stołecznym grodzie. I ma być coraz śnieżniej. No temat śniegu załatwiony.
Teraz Gwiazdka. Nie będę tu truł o tym, jak to wielkie koncerny od lat brutalnie zarzynają świątecznego ducha (w tym roku uderzyło mnie to przy okazji kupna książki Pratchetta, w połowie listopada), jak zbliżająca się objawia sie reklamami coli, czy innymi takimi pierdołami.
W tym roku patrzę optymistycznie. Pierwsza Gwiazdka, jako studenta(oby nie ostatnia), z Bieczadów przyjeżdża ojciec and la...
Czytaj dalej
Humor i Mądrość Świata Dysku
19-11-2009 00:22
Komentarze: 1W działach:
Książki

Nigdy nie byłem szczególnie fanatycznym fanem Pratchetta. Jego książki czytałem, nie zachowując chronologii cyklu, przy doborze kierując się głównie imionami bohaterów. Najbardziej do gustu z marszu przypadł mi Śmierć i cykl o Straży Miejskiej*. Gdy zaczynałem prowadzić tego bloga byłem na ukończeniu "Bogów, honoru, Ankh-Morpork". I stało się TO! W zeszły piątek zdarzyło mi się zajść do Empiku w Arkadii. I pierwsza rzecz jaka mnie uderzyła w oczy**: wspaniale wyglądające tomiszcze, które widać na zdjęciu, gdzieś w pobliżu. Zaintrygowany sięgnąłem i zacząłem przeglądać. Po pięciu minutach stałe...
Czytaj dalej
2012
11-11-2009 16:49
Komentarze: 0W działach:
Filmiszcza
Może i parę osób zechce mi skopać tyłek, ale o to nie dbam, bo i tak gorzej z nim nie będzie. Po najszybszym w życiu dojściu do siebie po chorobie (dwa dni), poszliśmy z lubą do kina na ten "cud kinematografii". Dodam tylko, że specjalnie na jej prośbę, inaczej tyłka z domu bym nie ruszył.
Założenia ogólne tego typu produkcji to "świat się wali, ratujmy tyłki". Z lepszym, lub gorszym skutkiem.
Tu jest to okraszone baardzo mądrym i uczonym bełgotem, jak to neutrina, które od miliardów lat przechodziły przez naszą wesolutką planetkę, NAGLE zaczęły podgrzewać jądro tejże planetki.
Efekty wid...
Czytaj dalej
Miało być...
09-11-2009 21:36
Komentarze: 1W działach:
Who cares?
... z przytupem. Pierwsza notka na blogu, ociekająca dowcipnymi uwagami, przeładowana ironią i wszystkim tym co sprawia, że notka jest fajna. A tu lipa. Wszystkie nadzieje, marzenia i ambicje... Dobra, bez przesady. Wszystkie plany przekreśliło coś, co zwykło się określać grypą.
NIe mogę oddychać przez zatkany nos, a kaszląc wzbudzam w domownikach odczucie, że generał Grievous wpadł z wizytą. Czyli jest CDD*.
Miało być z przytupem. Tych, którzy się na przytup nastawili wcale nie przepraszam. Ale mam nadzieję, że jeszcze wykombinuję coś fajnego.
*CDD- Całkowicie Do Dupy.
Czytaj dalej