Swoją przygodę z profesjonalnymi erpegami zaczynałem od pierwszej edycji Warhammera. Posiadam rozklekotaną podstawkę, w której każda, ale to każda, strona jest włożona luzem w poobrywane, ledwo czytelne okładki. Poza Podręcznikiem Głównym, który dostarczył mi wielu godzin niezapomnianych wrażeń, tylko jeden dodatek czytałem z takim zapałem i częstotliwością, że niemal rozleciał mi się w rękach - był to Liczmistrz.
Dział WFRP serwisu Poltergeist zaprasza do lektury recenzji
Liczmistrza, której autorem jest Krystian 'Krishakh' Pruchnicki.
Więcej:
Liczmistrz - recenzja