» Sesja » Rekwizyty » Etykiety na butelki

Etykiety na butelki


wersja do druku
Autor: Jakub 'Hagar' Jaworski
Redakcja: 27229
Ilustracje: Jakub 'Hagar' Jaworski

Etykiety na butelki
Ależ paniczu! Trza kupić paniczowi tom flaszke! Toż to nie uchodzi co by w święto takie, dobrego trunku w dom nie przynieść! I to nie jednom flaszke! Na takiego chłopa, jak panicz, to przecie jedno takie mało bedzie! Już ja przyniosę coś akuratnego dla wielmożnego pana, ino zaczekać upraszam, bo do piwniczki zejść muszem.

Doroczne Święto Wina w Averheim, takie jak opisane w przygodzie Okrutny Koniec zawartej w Królestwie Magii, nie jest jedynym świętem w Starym Świecie, podczas którego wino i piwo leją się litrami. Innych takich okazji jest wiele, jak chociażby krasnoludzkie "szpunty". A przecież nie tylko podczas świąt ludzie raczą się wszelakimi płynami.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Ile razy na sesjach zdarzyło Ci się, MG, że Twoi bohaterowie kosztowali różnorakich napitków Starego Świata? Ile razy opowiadałeś, jak marynarz wyciąga ze swego worka flaszkę czegoś-tam, co zapisane miał w ekwipunku? A może napój ten był trucizną lub drogocenną rzadkością? A czy ktoś kiedykolwiek widział tę butelkę?

Etykiety, które widzisz, mogą doskonale ubarwić przebieg dowolnej sesji. Również tej na podstawie wspomnianego wyżej scenariusza z Królestwa Magii – tam bowiem występuje wino Bilbali, którego etykieta wzorowana była na poniższym opisie:

"Bimbali – ciemnoczerwone wino z Estalii zawdzięcza swoją nazwę miastu, w którym zostało wyprodukowane. Przed wypiciem, Bilbali musi leżakować przez dziesięć lat w masywnych dębowych beczkach ułożonych w jaskiniach nad brzegiem Wielkiego Oceanu. Leżakowanie to nadaje Bilbali specyficzny dębowy posmak z nutą słonej morskiej bryzy. Ogólnie jest to wino srogie i bardzo bezpośrednie, w którym gustują żołnierze i żeglarze."


Jeśli masz w swej drużynie krasnoluda, zainteresuje go pewnie rzadkie krasnoludzkie piwo. I chyba nie musi być to od razu XXX Bugmana, choć butelka może również kosztować majątek.

Jedyne, co musisz zrobić Mistrzu Gry, to wydrukować załączone pliki. Jeśli preferujesz samemu tworzyć "dawny papier", wybierz wersję białą. Wersja kolorowa jest gotowym do użycia wzorem przygotowanym do wydrukowania na kolorowej drukarce.

Potrzebna będzie jeszcze ciekawa butelka, w przypadku piwa obowiązkowo z ceramicznym zamykaniem patentowym, i zwykły biurowy klej. Zawartość butelki pozostawiam Twojej pomysłowości, ale nie ona jest najważniejsza.

Pomysłów na wykorzystanie tak przygotowanego rekwizytu może być wiele, od ubarwienia tej konkretnej przygody (Okrutny koniec) po całą kampanię opartą na zadaniu wykradzenia butelki bardzo rzadkiego trunku. A może wewnątrz wcale nie ma alkoholu? Tylko zupełnie coś innego…

Pobierz plik z kolorowymi etykietami (rar, 882 KB)
Pobierz plik z białymi etykietami (rar, 295 KB)
Tagi: rekwizyty wfrp | Hagar

0
Nikt jeszcze nie poleca tego artykułu.
Poleć innym ten artykuł

Komentarze Obserwuj


Feanir
    Etykiety
Ocena:
0
Co prawda nie gram w Warhammera, ale pomysł jest niezły. Mam jedno pytanie , czy mogę dowolnie zmodyfikować etykiety, aby pasowało do świata, którym gram, a jeśli tak, to skąd mogę pobrać takie czcionki?
05-02-2008 23:27
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
0
Nigdy nie rozumiałem takich dodatków. Dałoby radę jakoś rozwinąć zastosowanie takiego rekwizytu? Bo w ogóle nie widzę w jaki sposób trochę szlaczków na kartce papieru miałoby w jakiś wyjątkowy sposób wpłynąć na sesję.
05-02-2008 23:37
8536

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Pomysl swietny, gratuluje

Karczmarz - przeciez nie jest to komercyjny dodatek, ot, fajna inicjatywa mogaca umilic sesje...
05-02-2008 23:43
Viriel
   
Ocena:
0
Osobiście skorzystałam na sesji ze stworzonych przez Hagara etykiet - wykorzystałam Koronę Paravonu. Mina graczy, którzy przywykli już do "postarzanych" listów, opalanych map, oficjalnych papierów zdobnych lakiem i wstęgami, była bezcenna.

Butelkę trunku wręczył im pewien bardzo ubogi starzec, szlachcic starej daty, który żyjąc w biedzie nie zapomniał ani o tym, co to są maniery, ani wdzięczność. Pomogli mu chyba rozwikłać sprawę zaginięcia jego córki, która służyła w zamożniejszym dworze (takie tam - kultyści, rytuały i inne niezbędne elementy :P ). Namęczyli się co nie miara, a starzec nie mógł im dać nic poza słowem wdzięczności i ostatnią butelką swojego ukochanego trunku z piwniczki. Tak, biedny, może i chory na suchoty jegomość, ubrany skromnie ale widać, że elegancko, siedzący w ponurej norze i raczący się jedyną przyjemnością, jaka mu w życiu została. Ta ostatnia butelka, jako świadectwo dawnych, dobrych czasów, była jedynym skarbem, jaki posiadał. Myślałam, że gracze jak to gracze, zaraz zaczną psioczyć między sobą na to, ze narażali kark za butelczynę wińska. Ale nie. Tak im zapadła w pamięci scena, w której drżącą ręką podawałam im ozdobioną Hagarową etykietą butelkę, że taszczyli wino ze sobą jeszcze przez wiele epizodów kampanii. Wypili je chyba dopiero na cześć urodzin syna BG, wznosząc też toast za "jedynego sympatycznego szlachcica" ;)

Jak widać, wszystko zależy od tego, czy ma się w nawyku używanie na sesjach rekwizytów. Bo z pomysłami na ich wykorzystanie problemów nie ma. Opisujemy karczmę, ktoś zaprasza BG do stolika (oczywiście żeby zlecić im niebezpieczną misję, jak na erpega przystało :P ), funduje im piwko. W tym momencie stawiamy na stole przygotowane wcześniej butelczyny dobrego Ale!

Ale to tylko przykladowe zastosowania. Polecam tez wykorzystać to razem z pomysłami na przygody podanymi przy okazji artu Averheimska piwnica wyrobów alkoholowych.
06-02-2008 00:04
DevilaN
   
Ocena:
0
Fajne, ale na wersjach kolorowych widać białe plamki przy obrazkach, których raczej być nie powinno. Ot drobny mankament.

Same etykiety wiele może do sesji nie wnoszą, ale czasem mogą stanowić miły dodatek jeśli ktoś gustuje w rekwizytach :)
06-02-2008 00:40
13918

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Picie to jest zycie!
@Karczmarz- A jaki sens ma tworzenie map, listów i innych handoutów? Taki sam jak butelek.
A prace Hagara są rzeczywiście cacy i to nie tylko te ale wcześniejsze którymi gdzieś reklamował się po forach....
06-02-2008 07:22
Ifryt
   
Ocena:
0
Widziałem kiedyś przygodę (do D&D), gdzie właśnie na etykietkach od butelek były podane wskazówki, które pozwalały odnaleźć skarb. Gdyby MG podał handouty normalnie, jako kartki papieru, to dość łatwo byłoby je odszyfrować (wskazówki nie były bardzo skomplikowane). Ale naklejenie ich na butelki czyni pomysł dużo ciekawszym.

Podejrzewam, że z tymi tutaj nie byłoby tak łatwo - pewnie trzebaby je zmodyfikować lub tak pogłówkować, by dopasować fabułę akurat do tych dostępnych etykietek. W tym drugim przypadku nie szukałoby się tajnych przekazów, a ważniejszy byłby kontekst całej sytuacji - dlaczego ktoś podał akurat ten trunek a nie inny.
06-02-2008 08:30
Furiath
   
Ocena:
0
Szkoda, że nie załączyliście miniatur tych etykiet. Czasy modemów i strasznie drogiego i powolnego Internetu odchodzą w niepamięć, zatem nie ma strachu w zbogacaniu strony o obrazki, miniaturki, itd. Chętnie najpierw bym zobaczył etykiety, zanim zdecyduję się ściągnąć plik na HDka.

Te dwie na butelkach robią lansiarskie wrażenie.
06-02-2008 08:53
rincewind bpm
   
Ocena:
0
Hm, podoba mi się :) Może nie jest to rekwizyt, który zamieni każdą sesję w dziesiąty cud świata, ale i tak fajna sprawa ;)
06-02-2008 09:22
~Adam Waśkiewicz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Gadżet, nic więcej. Ale lubię gadżety, moi gracze też. Warhammera akutar nie prowadzę, ale sam pomysł, chociaż trudno traktować go inaczej, niż jako ciekawostkę, bardzo fajny.
06-02-2008 09:57
Carramba
   
Ocena:
0
Etykiety świetne, szkoda że tylko 3.
06-02-2008 09:59
Qball
   
Ocena:
0
Heh. Pomysł miodzio. Może by tak etykietki na miód pitny jeszcze jakieś wrzrucić?

Gratuluję inicjatywy. Świetny rekwizyt taka etykieta.
06-02-2008 11:23
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
0
@Borejko
A jaki sens ma tworzenie map, listów i innych handoutów? Taki sam jak butelek.

Generalnie, wydaje mi się, że handouty powinny wnosić jak najwięcej. Mapy wnoszą od razu stosunkowo sporo, ponieważ można przy nich pokombinować, planować, tworzyć taktykę ataku itp itd, a więc wnoszą sporo. Listy? Ja osobiście po wydrukowane listy sięgam tylko gdy ich treść jest niezwykle ważna: albo zawierają w sobie zagadkę i gracze muszą mieć dany tekst przed oczami, żeby ją rozwiązać, albo dany list zawiera bardzo dużo elementów układanki i jakbym go przeczytał to gracze by ich nie zapamiętali / nie zdążyli zapisać / etc. A więc list napisany w moim przypadku także zazwyczaj jest bardzo istotny dla fabuły. Inne handouty wprowadzałem tylko raz w życiu i wyszła z tego raczej klapa, właśnie dlatego, że dany handout nic nie wnosił do fabuły i był w zasadzie pomijany.

Pomysł z umieszczaniem zagadki na etykietach od win - pierwsza klasa. Jedno fajne zastosowanie, pewnie jest ich więcej, tylko trzeba pokombinować i nie ograniczać się do "ot, będzie ładnie wyglądało".
06-02-2008 11:27
8536

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Hmmm ;)

Ja tam lubie jak sa rekwizyty w tle, budujace nastroj. Fajnie sie gralo w Wapierza w bialej koszuli z czarna rozna w kieszeni, fajnie sie gralo w Dzikie Pola w kozacim stroju i z fajka w zebach, dlaczego na sesje w Mlotka nie stawiac na stole butelek z alkoholem z Bilbao czy Bretonii?

Rozumiem, ze dla Ciebie te etykiety sa malo przydatne, gdyz nie uzywasz i nie lubisz rekwizytow nic nie wnoszacych (szkoda, moze one tylko pozornie nic nie wnosily?). Jednak zauwaz, ze wiele osob lubi takie bibeloty i to dla nich sa te etykiety :)
06-02-2008 11:49
Szczur
    Fajne
Ocena:
0
Testowałem kiedyś etykietki robione do Wolsunga i wiem, że to dobrze się spisuje.
Dzięki za zestaw do Młotka :)
06-02-2008 12:16
15939

Użytkownik niezarejestrowany
    Mega lans :)
Ocena:
0
Naprawdę jestem zaskoczony genialnością i prostotą pomysłu.

Hagar, dzięki za fajny gadget. Będzie czym lansić się na sesjach, jak gracz.

Bo oczywiście o tym, że to gracze (np. krasnolud, szlachcic) mogą sobie zrobić takie piwka czy winka i ubarwić swoją postać, to nie pomyślałeś Karczmarzu? :) Nie wszystko jest "only for MG".
06-02-2008 12:44
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
0
Bo oczywiście o tym, że to gracze (np. krasnolud, szlachcic) mogą sobie zrobić takie piwka czy winka i ubarwić swoją postać, to nie pomyślałeś Karczmarzu?

Tu chodzi o samo nastawienie do rekwizytów. Mogę i swojemu chomikowi założyć pieszczochę na szyi, żeby mi klimat mhroku budował w mieszkaniu, tylko po co? Do mnie nie dociera efektywność takich gadżetów, bo nigdy na mnie osobiście nie robiło to wrażenia - co najwyżej negatywne - widziałem kumpla który przez 2 godziny rysował plan podwórza zamku tylko po to by jego wykorzystanie skwitować "to przeszliście na 2 stronę". Smutno mi się zrobiło że kumpel zmarnował tyle czasu po nic. Co z tego że plan był cudowny? Jego użycie na sesji zajęło 30 sekund i pozostawiło pewien niesmak i rozczarowanie. Innym razem ten sam kumpel grał kaznodzieją i przyniósł na sesję ważącą chyba 2-3 kilo encyklopedie okultyzmu, w czarnej skórzanej oprawie, wydaną kilkadziesiąt lat temu. Nikt się nie zdziwi jeśli powiem, że tachał ją przez cała drogę a na sesji nie skorzystał z niej ani razu?

Ja nie rozumiem idei rekwizytów, ale to temat na inną rozmowę. Jeśli rekwizyty coś wnoszą do fabuły - ok, chętnie je zobaczę.

Na etykiecie od wina można też zrobić mapę (ukrytą w takich szlaczkach ozdobnych na obrzeżach). Etykieta od wina, może kryć w sobie jakiś sekret (np po 2 stronie, czyli trzeba ją przykleić tak, by dało się bez uszkodzenia odkleić etykietę i przeczytać rewers - w przeźroczystej butelce to, że rewers jest zapisany można odkryć po wypiciu zawartości). Dla mnie ważne by coś ze sobą niosła, ale rozumiem ludzi którzy lubią takie rzeczy dla samego szpanu i przecież ich nie potępiam.
06-02-2008 12:56
karp
   
Ocena:
0
w ogóle nie widzę w jaki sposób trochę szlaczków na kartce papieru miałoby w jakiś wyjątkowy sposób wpłynąć na sesję
Dla mnie nie musi w wyjątkowy, wystarczy mi że cieszy oko i wywołuje uśmiech u kolegów. Czy mogę, zamiast butelki "Bilbali", postawić na stole butelkę Merlota? Oczywiscie, ze tak, ale nie mam problemu z klejem i drukarką więc zrobię sobie gadżet w pięć minut ;)

Hagar, nie będę pierwszy, poproszę o "dolewkę" ;)
06-02-2008 13:19
~Gregg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Bardzo fajny pomysł. Grałem/prowadziłem setki gier z handoutami w rodzaju mapek, zalakowanych listów, nawet naszyjników i figurek z modeliny, które miały jakieś znaczenie dla fabuły (ukryte wskazówki lub interakcja w stylu - gracz musi rozerwać naszyjnik, żeby uchronić się przed klątwą). Natomiast ani jednej z wykorzystaniem etykiet na butelkach. Świeże i ciekawe, warte wykorzystania. Niebanalne po prostu.

Dzięki!
06-02-2008 13:53
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
0
Etykieta - i pytanie: w jakiej miejscowości zakopany jest skarb? :P

EDIT:
Wydaje mi się, że drogą dedukcji i obserwacji da się wykminić jaka to miejscowość dysponując oryginałem mapy.
06-02-2008 15:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.