06-04-2003 20:26

Dzień z życia ucznia czarodzieja

Autor: bjorn

Dzień z życia ucznia czarodzieja Mycie okien było zdecydowanie najgorsze. Szyby były pełne plam o rozmaitej konsystencji, zapachu i barwie, łączyła je jednak jedna cecha: wszystkie były praktycznie nie do usunięcia. Marcin od dwóch godzin próbował doprowadzić przynajmniej do tego, żeby przez okna można było cokolwiek zobaczyć. Wreszcie, zrezygnowany, usiadł na parapecie (którego wyczyścił wczoraj, po kilku godzinach zaciętej walki) i zrezygnowany rzucił ścierkę w wiadro pomyj, stojące pod jego stopami.

Marcin był wściekły.

Kiedy dowiedział się, że zostanie uczniem mistrza Abelarda Siwobrodego, prawie oszalał z radości. Oznaczało to ,że jednak nie będzie musiał – jako najmłodszy, siódmy syn Henryka Dorfmana – zostać duchownym; że wszelkie przyjemności życia będą w zasięgu ręki.. Marcin miał bowiem przenieść się do Waffenkugeln, miasta znanego z nocnego życia, wspaniałych gospod, pięknych kamienic i jeszcze piękniejszych kobiet! Na dodatek miał zgłębiać tajemne i potężne sztuki magiczne!

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Rzeczywistość jednak okazała się zgoła odmienna: mimo czterech miesięcy spędzonych u Abelarda, Marcin jeszcze nie rozpoczął nauki. Mistrz był całe dnie poza domem, załatwiając "ważne sprawy" (jak twierdzi pani Maria, która zajmuje się kuchnią, "siedzi po prostu w karczmie >>pod Akweduktem<<"), podczas kiedy on musi zajmować się sprzątaniem – nowy dom, kupiony przez Abelarda, jest okropnie zapuszczony... Już chyba byłoby lepiej pójść do klasztoru...

Marcin zeskoczył z parapetu i po chwili zastanowienia zanurzył rękę w brunatnej breji, by wyjąć szmatkę. Westchnąwszy, wrócił do roboty.

*


Abelard otworzył drzwi domostwa energicznym kopniakiem, po czym wszedł do środka. Widać było, że młody nie próżnował: sufit przestała pokrywać już plątanina pajęczyn, podłoga nie przypominała już porośniętej mchem i grzybami ściółki leśnej, a i okna były prawie czyste. Oczywiście, Abelard nie miał zamiaru zrzucić całego ciężaru remontu na barki Marcina, byłoby to głupotą: brak ta sił, jak i umiejętności. Już jutro ma przyjść grupa robotników, która wymieni szyby, zerwie przegniłą klepkę, naprawi przeciekający dach. Ostatnie cztery miesiące były jedynie próbą; Abelard wiedział, że Marcin posiada ogromny potencjał, nie był natomiast pewien jego cierpliwości i opanowania.

*


-Marcin, przerwij żesz to szorowanie i chodź tutaj!
- Oho – pomyślał młody szlachcic wylewając pomyje przez okno – zapowiada się nowa robota. Marcin postawił wiadro na ziemi, wytarł ręce i poszedł do salonu, gdzie spodziewał się zastać mistrza Abelarda. Zgodnie z oczekiwaniami, czarodziej siedział za stołem z szklanką brandy w ręku.
-Siadaj, młody człowieku, siadaj.. Może trochę brandy?
-Nie, nie, dziękuje.. nie piję.
-Ach, abstynent.. Patrzcie, mieszkamy już ze sobą cztery miesiące, a ja nawet nie wiedziałem, że ty jesteś z tych niepijących... Pewnie masz już dosyć tej roboty, prawda..?
-Nie powiem, proszę pana, trafił pan w dziesiątkę..- odparł zakłopotany Marcin, wpatrując się w swoje brudne paznokcie. Próbował oczyścić je przy pomocy drugiej dłoni, ale efekty były dalekie od zamierzonych.
-Wcale się nie dziwię, mój drogi – rzekł Abelard, przeciągając się w fotelu. Całe szczęście, mebel były nowe..- też nigdy za tym nie przepadałem.. Ale my tu gadu gadu, a czas leci! Pora rozpocząć naukę.
-Naprawdę? –spytał Marcin odrywając wzrok od zniszczonych dłoni
-Tak... NA początku powiem Ci, czym w ogóle jest magia...

...Zazwyczaj mało którego ucznia to zastanawia, zwłaszcza na początku nauki.. . Każdy marzy o potędze, sławie, sile. Nikt nie myśli o tym, co trzeba będzie dać w zamian. Widzisz, chłopcze, dawno już temu uczeni wykryli zespół praw rządzących naszym światem. Nie wiadomo, kto je stworzył; jedni powiadają , że uczynili to bogowie, inni, że to sprawa innej rasy zamieszkującej tę ziemię przed nami. W każdym bądź razie, siły te trzymają w ryzach cały świat: podrzucone do góry przedmioty spadają, rzeczy puszczone w ruch muszą się zatrzymać, a uderzając pięścią w stół poczujesz ból.
Magia jest właśnie ingerowaniem w owe prawa. Widzisz teraz, że czarami trzeba posługiwać się ostrożnie, jeśli chcemy utrzymać świat w równowadze. Gdyby stężenie magii w jakimś miejscu było zbyt duże, może stać się coś zupełnie nieprzewidywalnego: przedmioty mogą zacząć latać, stal topić, a ludzie – wyparowywać. Do takich zdarzeń czasem dochodzi podczas wielkich bitew: magia wymyka się spod kontroli, zaklęcia żyją własnym życiem. Zdarza się, że po takim chwilowym zachwianiu równowagi nie ma już ani jednej, ani drugiej armii.
Aby więc móc zdobyć umiejętność rzucania zaklęć, musisz dokładnie poznać owe prawa i sposoby, jak na nie działać, by uzyskać pożądany efekt. Bez zrozumienia tych sił nigdy nie nauczysz się czarować, możesz zostać najwyżej sztukmistrzem i występować na podrzędnym jarmarkach.
I tak "Lot" to przełamanie siły, która ciągnie nas do dołu, "Piorun" to nic innego jak sprowokowanie wyładowań atmosferycznych; kiedy stajemy się niewidzialni, sprawiamy tak naprawdę, że nie odbija się od nas światło.. Każde zaklęcie wymaga ogromnej siły woli, musisz przecież postąpić przeciw naturze, poskromić ją, zgwałcić jej prawa. Czasem, kiedy czarodziej jest słaby lub zbyt pyszny, magia może zemścić się na nim okrutnie. Dlatego nigdy nie baw się zaklęciami, nie czaruj, gdy nie jest to konieczne, i, ponad wszystko, kiedy jesteś wyczerpany.
Dobrze, na dziś wystarczy, idź się umyć i spać. Następnym razem opowiem ci, mój uczniu, o różnych rodzajach magii..

*


- Panie Abelardzie! – krzyknął jeden z robotników – niech pan no tu podejdzie! Jak żeśmy wymieniali szyby, to ten mały wziął zemdlał!



Słowa kluczowe:

artykuły WFRP, dział wfrp, magia wfrp, Warhammer, WFRP

Powiązane artykuły:

» Fortele miłosne
» Talizman Przewrotnej Fortuny
» Izmuda Kashmitza rozprawa o gusłach i guślarzy traktowaniu
» Miecz Onarka von Dichsteina
» Kolczuga Gerharda Lugesteina

Powiązane noty:

» Warhammer Fantasy Roleplay 3 ed. - Creature Vault
» Zabójca Szamanów
» Błędny rycerz
» Warhammer Fantasy Roleplay 3 ed. - Zestaw podstawowy
» Tamurkhan: The Throne of Chaos

Powiązane wieści:

» Armada Mrocznych Bogów
» Lashiek - Miasto Korsarzy
» Horst Lieblichwort
» Odkurzając stary tom, cz. II
» Sprawcy, cz.II


Waszym zdaniem...

Seji
Polemizowalbym
Ocena:
0
(+1) [troll]
czy magomw SS znana jest teoria grawitacji, widza, czym jest prad i wyladowanie atmosferyczne jak i struktura swiatla i to, ze jego odbicia powoduja to, ze widzimy...
08-04-2003 20:42
Szczur
Nic tylko się zgodzić z Sejim
Ocena:
0
(+1) [troll]
24-04-2003 10:30
bjorn
Ocena:
0
(+1) [troll]
a ja sadze, ze bez znajomosci podstaw z fizyki bezpieczne korzystanie z magii byloby niemozliwe..
11-05-2003 22:08
bjorn
Ocena:
0
(+1) [troll]
a ja sadze, ze bez znajomosci podstaw fizyki bezpieczne korzystanie z magii byloby niemozliwe..
11-05-2003 22:08
Furiath
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja myślę, że jakąś część praw przyrody to oni znają na pewno. Może częściowo ich teorie są błędne, albo inaczej nazywają zjawiska niż my (zamiast "wyładowań atmosferycznych" np. wyzwolenie esensji burzy itp.). Uczeni średniowieczni na temat świata wiedzieli bardzo dużo (od obliczania szerokości i długości geograficznej do traktatów na temat kątów załamywania się światła i tworzenie złudzenia optycznego zwanego tęczą). Ale i oni nie byli wyzbyci z błędu - myślę, że gruba przesada jest w Bjornowym przekonaniu, że wiedzą o odbijaniu promieni słonecznych...
14-05-2003 10:20
Furiath
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja myślę, że jakąś część praw przyrody to oni znają na pewno. Może częściowo ich teorie są błędne, albo inaczej nazywają zjawiska niż my (zamiast "wyładowań atmosferycznych" np. wyzwolenie esensji burzy itp.). Uczeni średniowieczni na temat świata wiedzieli bardzo dużo (od obliczania szerokości i długości geograficznej do traktatów na temat kątów załamywania się światła i tworzenie złudzenia optycznego zwanego tęczą). Ale i oni nie byli wyzbyci z błędu - myślę, że gruba przesada jest w Bjornowym przekonaniu, że wiedzą o odbijaniu promieni słonecznych...
14-05-2003 10:20
Seji
magia jest po to
Ocena:
0
(+1) [troll]
zeby sie nie bawic fizyka. Jest magia - nie ma fizyki jaki takiej. Jest fizyka - masz hard SF ;).

W swiatach fantasy teorie fizyczne nie graja duzej roli. Magiczne - o wiele wieksza. Nie ma grawitacji - magia kosmosu nas rpzyciaga. i takie tam.
14-05-2003 11:14
Furiath
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bronię fizyki w umiarkowanej dawce. Przecież cała inżynieria, balistyka, architektura opiera się właśnie na pewnych prawach fizyki i matematyki. Kto buduje świątynie Sigmara, odlewa Organki dla armii Imperialnej i krasnoludzkiej - na pewno to nie są magowie. Więc pojecie jakie takie być musi.
Nie zgadzam się zaś z Bjornem, że dla ucznia czarodzieja aż takj ważna jest ta nauka. On czaruje na nieco innych sposobach - inna płaszczyzna go interesuje - magia. Nie uważam, by magia miała wiele wspólnego z prawami przyrody, chociaż w takich światach to ona jest jednym z tych praw :)
14-05-2003 17:42
Gerard Heime
Ocena:
0
(+1) [troll]
A ja tam się z Bjornem zgadzam. Zawsze wyobrażałem sobie magię jako siłę, wpływajacą na otoczenie. Dokładnie tak, jak to określił autor. I dlaczego miało by to być SF? Mamy tu jakiś psykerów czy coś? Równie dobrze fakt, że w WFRP są statki kosmiczne Slannów moze świadczyć w charakterze SF świata...
No i tak samo mag musi wiedzieć, co chce zmienić, zeby to zmienić... owszem, wykucie się formułek itp. które kontrolują ową siłę to jedno, ale żeby być twórczym (czyt. prawdziwym mistrzem) to inna para kaloszy...
14-05-2003 18:23
Furiath
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ha! Zaraz ten wątek przerodzi się w dyskusję na temat funkcjonowania magii w uniwersum WFRP.
14-05-2003 18:38
Szczur
Głupi engine - pisze raz trzeci :/
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zaawansowana znajomość fizyki oraz potężna magia wzajemnie się wykluczają z bardzo prostej przyczyny - aby udowodnić doświadczenie fizyczne należałoby przeprowadzić test w sterylnych warunkach - w tym przypadku w miejscu bez magii. Znacie takie w SŚ? Tak wiem, nawet przy założeniu że jest Chamber Unbreachable w Altdorfie (Seji, odłóż tą mikrofalówkę ;) ) to i tak raczej marne szanse że jakiś tam filozof dostanie tam wstęp.
14-05-2003 20:01
bjorn
Ocena:
0
(+1) [troll]
caly czas obstaje przy swoim:) jesli nie znasz praw fizyki, nie wiesz, w jaki sposob dziala Twoj czar, na co wywiera efekt. W konsekwencji nie wiesz rowniez, jak modyfikowac zaklecie, jak je najlepiej wykorzystac.

Dla mnie magia to wlasnie cudowna ingerencja w te prawa.. A jesli nie zna sie podstaw, mozna niezle namieszac.. To tak, jakby ktos nieznajacy sie na budownictwie zniszczyl 5 pietrowy budynek a potem probowal go odbudowac.. Co moze by wyszlo, zgoda.. ale byloby dalekie od idealu:)

Seji, zgodze sie z Toba - jest magia, nie ma fizyki.. Ale trzeba najpierw wiedziec, jak do tego stanu doprowadzic.. Magia to nauka!

Zupelnie inna bajak to magia kaplanska - tam tylko zglaszasz podanie, a ono w trybie natychmaistowym zostaje rozpoatrozne przez wyzsza instancje, ktora mysli za nas:)
14-05-2003 20:10
Szczur
hmm...
Ocena:
0
(+1) [troll]
wiesz, ale w WFRP te tło jest całkiem spore - cały świat co by nie mówić jest pod wpływem magii :>

metal nazywał się dwimitril czy jakoś tak ;)
W WFRP jest odpowiedni obsydian od tego co tłumi efekt magii - ołów może zatrzymać spaczeń, mithril podobno też - choć w ograniczonym stopniu. Za kamieniem już bym tak nie obstawał, chyba że naprawdę solidną warstwą. Jak z uranem ;)
Nie mówie żeby robić badania na pustkowiach - ale wszędzie masz całkiem spore tło, a jak się robi doświadczenia (nawet na takich prymitywnych studenckich laborkach gdzie błąd sięga astronomicznych wartości) z fizyki to się wprowadza sporo obwarowań.

Pozatym jak cokolwiek udowodnisz skoro magia mogła to równiez dobrze zrobić? ;)

Co do znajomości fizyki by działała magia. Owszem - podstawy mogą być wymagane. Ale twierdzenie, że magowie (oraz all w SŚ) znają fizykę jest moim zdaniem sporą przesadą.

Przy okazji nie należy zapominać jaki wpływ miał Kościół na rozwój nauki. I jak ten minus będzie spotęgowany w przypadku świata gdzie wpływ religii jest jeszcze widoczniejszy.
14-05-2003 22:02
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dwimeryt chyba... sam nie wiem :)
Kamień- było w jakimś dodatku... nie pamiętam, ale chyba tak z 2m przy malutkiej bryłce spaczeni :)

"Pozatym jak cokolwiek udowodnisz skoro magia mogła to równiez dobrze zrobić? ;)" - od tego są czarodzieje :) Jeśli chodzi o dowodzenie różnych praw naturalnych- nie widzę powodu żeby magowie się tym nie mieli zajmować. Oczywiście nie jest to obowiązkowe, ale podstawowy powinni znać. A prawo grawitacji to jest akurat chyba rzecz podstawowa. Co innego np. mechanika i wykorzystanie tych praw w praktyce (mówię o normalnym życiu, bez wykorzystania magii).
Pozatym kto powiedział, że owo tło magiczne musi szkodliwie wpływać na prawa fizyki? Dopiero gdy jakiś mag zdoła skupić te tło i ukształtować z niego czar, ma to jakiś efekt. Tu porównanie odległe- ale mam na mysli coś na kształt Mocy z Gwiezdnych Wojen.

Aha- może grałeś w Arcanum? Wiesz, na czym polega tam natura magii i technologii? No to ja mam na myśli cos dokładnie innego :D
15-05-2003 15:22
Gerard Heime
Aaa aaa aaa
Ocena:
0
(+1) [troll]
to byłem ja :) Ten post znaczy się...
15-05-2003 15:46
Seji
To ja sprecyzuje :)
Ocena:
0
(+1) [troll]
Chodzi mi o to, ze teorie magiczne - wlasnie magia jako nauka - odgrywa wieksza role niz fizyka jako nauka. Stad w swiatach magicznych (fantasy) zaawansowanej fizyki nie bedzie. Bo, po pierwsze, wszlekie skomplikowane zjawiska sila rzeczy beda opisywane teoria magiczna. Po drugie, fizyka musialaby opisywac takze magie - co przy roznego rodzaju czarach (zachaczamy tez o chemie) nie mialoby sensu - prawa dynamiki, termodynamiki, zachowania masy, pedu i tak dalej zostalyby wywrocone do gory nogami.
16-05-2003 00:41
Seji
Shame on me
Ocena:
0
(+1) [troll]
pisze sie "zahaczamy" oczywiscie :)
16-05-2003 13:54
Gerard Heime
Ocena:
0
(+1) [troll]
Pozostaje mi się tylko zogodzić z przedmówcą... ale nie całkowicie :)
Jednak nie jestem pewien, czy rzeczywiście zanikła by klasyczna fizyka - odsetek magów wśród populacji SŚ nie jest taki duży, jak kandydatów na naukowców...
Pozatym istnieją też kultury raczej niemagiczne - kranoludzka, na przykład. Muszą (no, powiedzmy że powinni) znać fizykę by móc oddziaływać na rządzące nią prawa... Ale czy te prawa tak łatwo zgłębić przy pomocy magii? Wiadomo, owe tło magiczne powoduje zaburzenia, wypacza obliczenia... zdażają się pomyłki. Wystarczy źe zaintonować inkantację, skoncentrować myśli na nie tym przedmiocie... pod tym względem klasyczna fizyka jest o wiele bezpieczniejsza :)
No i dochodzi jeszcze jeden czynnik: na jakim etapie magowie zaczną sobie zdawać sprawę, jak działa ich magia? Można tworzyć teorie o tle magicznym, ale długo czasu w SŚ upłynie, zanim naukowcy odkryją oddziaływanie kwarków magicznych na poziomie subatomowym :) A bez tego np. trudno mówić o pełnym kontrolowaniu wszystkich czynników magicznych, no i o tym, co nas najbardziej interesuje- o pełnej gamie możliwości, oferowanych przez magię (dopiero wtedy magia ma szansę wyprzeć w pełni naukę, jaką znamy) ...

PS. No i wyszło mi jednak SF :D
PPS. Moze przeniesiemy się z ta gadką na forum? :)
16-05-2003 16:00
Seji
Jak mowilem,
Ocena:
0
(+1) [troll]
nie bedzie zaawansowanej fizyki. Podstawy raczej tak. Ale - wlasciwosci materialow podpadna raczej pod alchemie, niz fizyke (metale, kruszce). Wiec fizyki rkasnoludy jako takiej (teoretycznej na jakims wyzszym poziomie) znac nie musza. Wytrzymalosc materialow znaja pewnie bardziej empirycznie, choc zapewne wyliczenia sa i to dosc (jak na owczesny poziom wiedzy) zaawansowane. Ale w teorie grawitacji czy inne takie raczej nikt sie nie bawi. Bardziej licza sie praktyczne rzeczy i to takie, ktorych magia sie wyjasnic nie da - jak wytrzymalosc stali np czy nacisk skaly na cal kwadratowy.
16-05-2003 22:15
~Mochał 'Orgi' Orgniściak

Użytkownik niezarejestrowany
Gdzie pojawia się fizyka - zanika magia
Ocena:
0
(+1) [troll]
Proponuje takie podejście jak w Magu - Fizyka to jedna metoda opisywania świata, a magia to inna metoda.
jeśli mamy swiat fantasy - to fizyka jako nauka mało kogo obchodzi, jeśli mamy świat technologiczny - to magia traci na znaczeniu...
Jeśli w jakiś sposób te dwie powiedzmy siły egzystują - to mysle - iz raczej wzajemnie się pokrywają tworząc dziwaczne teorie magiczno fizyczne niż wzajemnie się wykluczają bądź rozgraniczają.

02-07-2003 12:58
~Daro

Użytkownik niezarejestrowany
Tak to właśnie cięzka nauka
Ocena:
0
(+1) [troll]
W powyzszym artykule widze, właśnie to co najbardziej dręczyło mnie gdy grałem w Warhammer`a tzn. droga mitręgi od ucznia do nawet małego czarodziej. Pozatym gratuluje opowiestki jest ciekawa i mozna by ja rozwinąć. Magiia to twór fizyczny jak twierdza koledzy, lecz fizyka ta nie odnosi się do końca do naszego wymiaru jest jakby na granicy i czasem szkody/dobra wyrządza też tam co zakłuca rónowage swiata fizyko-mistycznego.
26-09-2003 18:39
Ocena:
0
(+1) [troll]
a ja powiem ze antymagiczny mineral od Sapka to dwimeryt
03-10-2003 21:43
Linka
kulki bojowe
Ocena:
0
(+1) [troll]
Tekst jest IMO w porządku, żeby jeszcze mnie ktoś tak poprowadził uczennicę czarodziej (ehh... ciężko o dobrego MG). Tylko przyczepię się do jednej rzeczy. W tekścia o tym Waffelnkugeln już zmieniłeś 'kulki broni' na 'kulki waflowe', a w tym nadal jest Waffengugeln. Ale to takie moje skłonności pedantyczne ;)
23-11-2003 14:55
~Chester

Użytkownik niezarejestrowany
czy ja wiem czy to tak...
Ocena:
0
(+1) [troll]
faktycznie czepil bym sie moze troche tych teori fizycznych :-D ale tak pozatym wszystko pasuje droga od ucznia do MAGA to kawalek ciezkiego chleba i scierki i miotly i innych niemagicznych przedmiotow niestety ale taka cena za moc jaka mozna osiagnac :)
20-02-2004 13:01
~Fernis

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Wdług mnie Magja powinna być częścią fizyki. My też możemy zmusić przedmioty do latania lub rozmawiać na odległaść a wszystko dzięki fizyce. Magia powinna być w fantazy częścią fizyki takim samym działem jak magnetyzn itd.
06-03-2004 18:45
~CEZAR

Użytkownik niezarejestrowany
stal
Ocena:
0
(+1) [troll]
"stal topić" stal w tamtych czasach nie istniała...
24-08-2004 14:36
~Meleez

Użytkownik niezarejestrowany
Nauka zabija magię
Ocena:
0
(+1) [troll]
Uważam ze magia w RPG to mistyka, tajemnica, coś czego nigdy nie powinniśmy pojąć a juz na pewno nie próbować zrobić niej nakę bo to zbrodnia, bo to zabije tajemnicę i magia przestanie być magią. Magia ma być nipojęta, dziwna lub nawet dziwaczna tak jak jest to przedstawione w świecie Warhammera gdzie świat omiatają mistyczne Wiatry Magii, widziane jedynie przez czarodziei przez co sa oni uznawani przez pospólstwo za szaleńców co zreszta często nie odbiega zbytnio od prawdy gdyż magia wypacza umysł i ciało a ponadto kazde użycie czaru przyciaga demony ujeżdżające Wichry Magii.
22-11-2005 12:09
Rein
Biedny Marcin
Ocena:
0
(+1) [troll]
Kiepski art, nic ciekawego w nim nie ma, kompletnie nic. I nie trzeba znac praw fizyki zeby wladac magia...

do meleeza: tak, magia to mistyka i tajemnica i bla bla bla, skoro nikt nie powinien jej pojac to skad sie wzieli czarodzieje. Magii nie moze sie uczyc kazdy, to prawda, wiec czarodziej nie bierze 50 ludzi z ulicy i nie szkoli ich w sztuce magii, w razie najazdu chaosu. Magii moze sie uczyc tylko ktos kto ma dar (przeklenstwo:) i czarodzieje potrafia wyczuc ten dar w ludziach i magii nie uczy sie na zasadzie, chodz pokaze ci fajne cos, zloz rece powiedz kupa w majkach i tamten koles na koncu sali stanie w plomieniach, Starzy magowie ucza mlodych jak nie zabic sie magia, ucza ich jak skutecznie jej uzywac, splatac i czerpac tylko tyle ile potrzebne do zaklecia. Po co bylo by kolegium w takim razie skoro magii nie mozna sie uczyc. Gdyby nie opieka starych czarodzieji wyjadaczy nad mlodymi adeptami tajemnych sztuk swiat byl by pelen szalonych guslarzy, ktorzy predzej czy pozniej zniszczyli by swoje ciala, umysly i dusze bez wkieszego porzytku dla ludzkosci.
16-02-2006 22:54
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
lol
18-04-2006 21:32
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
magię możemy postrzegac na dwa sposoby:
-jako łamanie zasad fizyki i w tym przypadku znajomośc tych zasad jest potrzebna
-jako podstawa istnienia świata,tutaj wiedza naukowców będzie wiedzą cząstkową,czyli mag może się bez niej obyc
16-12-2006 18:45
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
zapomniałem dodac;to że mag zna fizyke kwantową nie znaczy,że słownictwo kórego używa odpowiada terminom naukowym
16-12-2006 18:51
~Hadrian Samoracci

Użytkownik niezarejestrowany
hmm... podejście
Ocena:
0
(+1) [troll]
Moim zdaniem odejście do ucznia czarodzieja jak do uczonego odpowiednika jest niepoprawne i typowe dla pierwszej edycji warhammera, w drugiej mamy przecież kolegia w których szkolą się ci którzy urodzili się z niespotykanym talentem, a nie najmłodsi synowie ze szlacheckich rodzin. To jest profesja dla której pochodzenie jest nieistotne, liczy się tylko to czy urodziłeś się z darem wiedzmiego wzroku. Nie porównałbym ucznia czarodzieja do profesji służącego, czy giermka - a raczej do studenta, bądż żaka
03-03-2008 00:38
~Hadrian Samoracci

Użytkownik niezarejestrowany
Popraweczka ;]
Ocena:
0
(+1) [troll]
Moim zdaniem podejście do ucznia czarodzieja jak do uczonego odpowiednika giermka jest niepoprawne i typowe dla pierwszej edycji warhammera, w drugiej mamy przecież kolegia w których szkolą się ci którzy urodzili się z niespotykanym talentem, a nie najmłodsi synowie ze szlacheckich rodzin. To jest profesja dla której pochodzenie jest nieistotne, liczy się tylko to czy urodziłeś się z darem wiedzmiego wzroku. Nie porównałbym ucznia czarodzieja do profesji służącego, czy giermka - a raczej do studenta, bądż żaka.
Przepraszam za nieczytelny komentarz^^^^

04-03-2008 01:45
~Landsil

Użytkownik niezarejestrowany
ech
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zajrzyjcie do Królestw Magii i poczytajcie o Kolegium Złota oraz gildii Alchemików. Wszystko zależy od tego do jakiego kolegium się należy i jakie ma się doświadczenie ale jakąś wiedzę mają wszyscy. Arcymagowie wiedzą nawet o istnieniu atomów jeśli dobrze pamiętam a eter to dla nich tylko uniwersalny katalizator.
25-04-2009 14:18

Komentowanie w tym dziale dostępne jest po zalogowaniu.
Konto Polter Plus
Wyszukiwarka graczy i MG

Sklep z grami - Rebel.pl

Konkurs

Blogują

17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (4)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (11)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (6)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (21)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)
16 V :: repek :: WH3 okiem fanboja: Lure of Pow... (10)
15 V :: Aesandill :: Dwa słowa o Zombie w RPG (38)

Na forum

Odpowiedzi: 327
Ostatni post: Ureus
Odpowiedzi: 8
Ostatni post: Ureus
Odpowiedzi: 161
Ostatni post: Ureus
avatar Odpowiedzi: 21
Ostatni post: Rukasu
Odpowiedzi: 11
Ostatni post: Necron092

Najaktywniejsi

Facebook